Księgarnia internetowa Tolle.pl
sobota, 31 grudnia 2011
Bajkowa opowieść świąteczna - supernowa. Zaskoczenie i zachwyt. Stefania Pruszyńska



Bajkowa opowieść świąteczna - supernowa. Zaskoczenie i zachwyt, Stefania Pruszyńska



"SZEPTY DALEKOBIEŻNE" - moja książka poetycka




 


Moja  książka poetycka "Szepty dalekobieżne"  zawiera 33 wiersze oraz  38 grafik. Została ona wydana w San Francisco (blurb.com) w grudniu 2009 roku. Pragnę  Państwu  przybliżyć nią świat mojej myśli, otworzyć Państwa myśli, odsłonić swój czuły dotyk świata, życia, miłości... i tej tajemnicy sacrum, a i tej z cieni profanum, których doświadczać może świadomość, wrażliwość...

Poezja ma moc  karmienia  słońca duszy... zbliża do jej  świata - niedotykalnego, a żywego w niej... Czesław Miłosz powiedział z wielką lekkością: „Poezja - wzruszenie i powiew, który w trzech kropkach mieszka za przecinkiem”. Z kolei Percy Shelley uznał, że „Poezja  zachowuje od zniszczenia tchnienie boskości w człowieku”.


"Szepty dalekobieżne" mają  nawet  anegdotyczną historię. Dopomógł mi w jej wydaniu mój syn Dominik, który   zapytany  przeze mnie: Dlaczego aż w Ameryce? - odpowiedział: "Jak to, dlaczego?  Skoro >> Szepty dalekobieżne << przecież nie mogły być wydane w Polsce". (Pomyślałam wówczas  z żartobliwą przekorą, że lepiej będzie  w tytułach następnych książek - unikać takich słów, jak: kosmos, ocean, Mount Everest czy np. Antarktyda... i dużo bardziej "ryzykownych": wulkan,  tratwa )...

 W rezultacie egzemplarze autorskie dopłynęły najpierw statkiem do portu w Holandii, a stamtąd - samochodem  dowieziono je  niemal wprost pod choinkę. Ta droga lub inna, w zależności od adresu nabywcy, czeka każdy zamówiony egzemplarz tej książki, która ma trzy wersje:  ekskluzywną  (w intraco II, szykownej oprawie), w okładce twardej oraz  zwykłej.

A oto jej  adres w Internecie,  tu można ją zamówić: http://www.blurb.com/bookstore/detail/2264146


Bajkowa opowieść świąteczna - nowa. Zaskoczenie i zachwyt

Bajkowa opowieść świąteczna - nowa. Zaskoczenie i zachwyt. Stefania Pruszyńska


wtorek, 08 listopada 2011
Obudziłaś pustelnie *dr Wandzie Błeńskiej, lekarce trędowatych 

Stefania Pruszyńska

Obudziłaś pustelnie

                         *dr Wandzie Błeńskiej, lekarce trędowatych 

 Oni cisi  we śnie,

w którym gaśnie ciało...

i krew  już nie niesie wiary...

Cisi  pod dłutem beznadziei, 

rzeźbiarki  ich dusz -

 łodzi donikąd.

Czy wołali  o śmierć,

która i tak niełaskawa,

bo nie nadchodzi od razu

z wiosłami  i rzeką ulgi.

Oni milczeniem płaczący

jak kamienie odrzucone z dróg...

Niedotykalni.

Zobaczyli anioła. Uwierzyli.

Położyłaś miłość na ich rany.

I czułość dotyku.

W ich pustelniach wzeszło Słońce.

Człowiekiem dla Człowieka.

 

Doktor Wanda Błeńska niedawno uniosła z uśmiechem 100. kalendarz. O uroczystym uhonorowaniu Zacnej Jubilatki w Poznaniu -  w  Gazecie Autorskiej "IMPRESJee"

http://impresjeee.blox.pl/2011/11/Doktor-Wanda-Blenska-uniosla-z-usmiechem-setny.html







Słońce jest muzyką...

Słońce jest muzyką na naszych skrzydłach w radosnym locie... do siebie nawzajem... 

A poezja - słońcem ukrytym pod skrzydłami.  

Miłość jest artystą w nas - żywymi płomieniami i światłem tych słońc w nas...

Szeptem i ciszą, wołaniem i krzykiem, śpiewem i tańcem. Szaleństwem w zachwycie.

Obecnością spełnioną z tęsknoty nieskończonej...

Echem nawracającym, jak oddech wiatru  od  brzóz - jak uśmiech cichutki i tkliwy wiosny, lata, jesieni... nawet zimy i jej białych welonów w pejzażu myśli, słów, obrazów,  które wszystkie niosą melodie liry rozedrganej czułą pamięcią...

 Symfonią - w szczęściu...

Romantycznym detektywem - w kapeluszu  z obłoków, z  subtelnościami nostalgii... 

Stefania Pruszyńska


czwartek, 27 października 2011
JESTEM ARTYSTKĄ... ARTYSTĄ... SŁUSZNA TEZA



Ten wpis znalazłam w popularnym portalu

społecznościowym. Zamieścił go tam Andrzej Szozda. 

Zmodyfikowałam  treść, abym  także tutaj miała głos.

Ta teza jest wymowna!

W tej dobie szczególnie. W każdym zawodzie.

Oprac. graf. własne: Stefania Pruszyńska


niedziela, 13 marca 2011
...do poezji... i do Gazety Autorskiej "IMPRESJee"

 

Szanowni i Kochani PT Czytelnicy, Zapraszam Was słonecznie do lektury moich wierszy, poznania kilku z nich, wybranych przeze mnie, a także kilku  moich grafik...

Pragnę Was także słonecznie powitać  jako Czytelników  mojej Gazety Autorskiej "IMPRESJee".

Oto link do niej... http://impresjeee.blox.pl/html

Link jak  droga na fotografii - w tej oleandrowej alei na Krecie, najbardziej niezależnej z greckich wysp,  gdzie w czerwcu 2010 r.  wśród  Greków, Przyjaciół i znajomych, nowo poznanych osób z całego świata -  znalazłam tak wiele impulsów twórczych, a co szczególne - do radości życia... zachwytu niepojętego, nie do ogarnięcia...  Tych  szaleństw tanecznych z zorbą jako najsilniejszym wyrazem wolności w artyzmie tańca, piękna szczęśliwego ducha i ciała... żywiołów buzuki, porywających  pejżaży natury, otulonej gorącymi skrzydłami słońca...   przepychu tej natury nie tylko dla oka, lecz i dla wszystkich zmysłów... w tym na tacach... nieżwykłej w smakach, barwach...

Tych literackich tropów, w tym mitologicznych... Tajemnic... Bajkowości wyspy Santorini...

Tej ziemi mi przyjaznej, bliskiej - dotyk... tego morza  bezkres, ciepło i sól... tych miast uroda... i szept przodków... w snach  i na jawie... natchnionej, szukanej...

 Stefania Pruszyńska


23:12, impresje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 listopada 2010
Feniksie poezji... (1)

* Mirze Sikorskiej,  artystce reżyserii filmowej

 

Znają ciebie  z  pytaniami... Z oka  nocy  je wyjmujesz.

 

Do wiatru nad popiołami i  ćmy lecącej w płomień.

 

Idziesz do sieci pająka mroku. Po  całopalnych  sabatach.

 

Dotykasz cieni kamieni. I ich oczu z  ziaren światła

 

na porowatych grzbietach.

 

Płaczesz wśród słów ze zapomnianych zapałek

 

od samotnej  dziewczynki.

 

Jak  mocarz w szkiełku maga... z  groty snujesz  tajemnice

 

w maskach karnawału. Karykatury i lustra wieczności...

 

Pod  żebrem przystajesz, gdy z  nagim  płomieniem krwi

 

potyka  się  ze sobą życie i miłość…

 

Stoisz w korabie księżyca. Parodystą okien dnia.

 

Żeglarko regularnego rejsu z kursem na węzły gordyjskie...

 

Wszelkie prawa zastrzeżone. 


 

poniedziałek, 30 marca 2009
Julijka Marzycielka wiosenna, rys. Stefania Pruszyńska

Julijka Marzycielka wiosenna,

rys. Stefania Pruszyńska


piątek, 06 marca 2009
Feniksie poezji (1)
Drogi  twoje i moje  znają wędrówki

 z  pytaniami  do  snu motyli nieba.

 

Żeby noc  mogła odsłonić

suknie słonecznych wiatrów,

żeglujemy w nieodkrytej otchłani 

za meteorytem znad Mlecznej Drogi  

kursem na  roześmianą Wenus.

W łuskach gwiazd odpowiada nam Kant.

Z butami kosmosu.


Wszelkie prawa zastrzeżone.



 
1 , 2